Dziś zaglądamy do książki Elfy na ratunek, humorystycznej rymowanki napisanej, przez Barbarę Supeł, wydanej przez Dwie Siostry. Pozycja, która sprawdzi się w okresie przedświątecznym, do wprowadzenia maluchów w magiczny klimat świąt z prezentami, reniferami, elfami i Mikołajem. Przyjemna historia o tym jak dzielne elfy próbują zastąpić chore renifery i uratować terminową dostawę prezentów. Wymyślając przeróżne środki transportu, między innymi szybką furą czy sanie z silnikiem odrzutowym. Fatalną sytuację ratuje pani Mikołajowa przygotowując miksturę, która stawia na nogi chorowitków.

WIELKA FABRYKA ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA
A teraz bierzemy książkę pod pachę i ruszamy na Stadion Narodowy, gdzie od 24 listopada elfy oprowadzają po Wielkiej Fabryce Świętego Mikołaja. Odwiedziliśmy to miejsce już rok temu, ale podejrzewam, że Malina niewiele zapamiętała, Stefan natomiast odmówił wejścia do Komnaty Świętego. Takie atrakcje z 3 latkiem z dużą rezerwą do nowości i 1,5 roczną przylepą na rękach to chyba jednak nie był najlepszy pomysł. Choć mimo wszystko wspomnienia mieliśmy całkiem fajne. W tym roku już w pełni skorzystaliśmy ze wszystkich atrakcji, pisaliśmy listy do Św. Mikołaja, poszukiwaliśmy z elfami zaginionych nutek do świątecznej melodii. Był czas na szaleństwo na dmuchańcach i naukę gry na bębenku, cały czas w towarzystwie przemiłych elfów. Zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia na saniach z reniferami, a na koniec odbyła się prawdziwa próba odwagi, czyli wejście do Komnaty Św. Mikołaja i w tym roku z pełnym sukcesem, choć nadal trochę nieśmiało. Bardzo przyjemnie spędzone dwie godziny, mniej więcej tyle czasu trzeba założyć na całą atrakcję. Wszystko dzieje się w super przygotowanej scenografii – fabryki elfów, w otoczeniu prezentów, choinek i świątecznych dekoracji. Pamiętajcie Fabryka otwarta tylko do 22.12.2019