Książka o przygodach Kubusia Puchatka już od dawna była na mojej liście do kupienia. Nie mogłam tylko znaleźć takiej, która będzie miała trochę więcej tekstu niż do tej pory czytane przez nas książki i ładne kolorowe ilustracje. W końcu wpadła mi w ręce ta od wydawnictwa Egmont i okazała się strzałem w dziesiątkę.

Historii i przygód Kubusia Puchatka opisywać i zachwalać nie muszę. Każdy je zna i nie tylko dzieci słuchają ich z zainteresowaniem. Książka zawiera 15 ciepłych i zabawnych opowiadań o przyjaźni, trosce i wspólnej zabawie. Czytając najczęściej śmiejemy się z Kubusia, który wszystkim wyjada miód i Tygryska, który ciągle bryka i wymyśla nowe zabawy.

Przygody Kubusia Puchatka i jego przyjaciół bardzo spodobały się Jankowi. Czytamy ją prawie codziennie na dobranoc, na zmianę z wierszami Brzechwy. Janek nie jest jeszcze w stanie skupić się na historii z małą ilością obrazków. Dlatego ilustracje muszą być duże i musi się na nich wiele dziać. Jeśli macie podobne wymagania to bardzo ją polecam. 😊

 

ZABAWY W BŁOCIE

Czym byłoby dzieciństwo bez zabaw w błocie. Jak sobie przypomnę to mierzenie kałuż, brudzenie i zmoczenie się było mega frajdą. Przez tyle lat wiele się nie zmieniło, Janek uwielbia tego typ zabawy. Zainspirowany świnką Peppą i Tygryskiem bardzo lubi skakać w wodzie i przeskakiwać kałuże.  Ostatnio odkrył też zabawę samochodami w błocie i na moje nieszczęście spodobało mu się siadanie w kałużach. 😊 Tak naprawdę nie mam nic przeciwko, dopóki nie próbuje pić z nich wody, co ostatnio coraz częściej się zdarza. 😊 Jak każdy dwulatek musi wszystko sam sprawdzić i ma coraz fajniejsze pomysły.