Lisek urwisek to super gra ponieważ gracze nie rywalizują ze sobą, są jedną drużyną i mają wspólny cel – zdemaskowanie liska urwiska, który ukradł ciasto. Gracze wcielają się w rolę detektywów i podczas śledztwa-gry starają się rozwiązać zagadkę kto tym razem jest liskiem urwiskiem! A pomagają w tym trzy kostki, na których podczas 3 rzutów trzeba wyrzucić zadeklarowane przed rzutem symbole oczu bądź łapek. Oczy na 3 kostkach oznaczają odsłonięcie kolejnych 2 podejrzanych, łapki natomiast przejście do wskazówki, czy nasz lisek nosi kapelusz, okulary, perły itp. Wskazówkę odczytujemy na specjalnym urządzeniu zwanym dekoderem. Na samym początku wkładamy do niego zaszyfrowaną kartę z naszym złodziejaszkiem, gdy po przyłożeniu wskazówki na dekoderze pojawia się zielona kropka oznacza to, ze przestępca ma na sobie daną rzecz np: wspomniane już okulary. W przypadku gdy w 3 rzutach nie uda się wyrzucić na wszystkich kostkach zadeklarowanego symbolu, figurkę liska przesuwamy po planszy o 3 bądź 5 pól, zależy jaką wersję trudności wybierzemy. Zadaniem graczy jest zdemaskowanie rabusia zanim figurka liska dotrze do mety. Wspólna strategia i ustalanie kolejnych kroków w grze, gra dla dobra wszystkich a nie własnego zwycięstwa jest w tym wypadku najważniejsza. Gramy w nią zarówno ze Stefanem i Maliną ale również lubi ją bardzo ich starsze cioteczne rodzeństwo w wieku 8 i 11 lat. Zatem posłuży naprawdę długo, a rodzice też miło bez nudy spędzą tych kilka chwil podczas gry.