Dziś zaglądamy do Małego Atlasu Ptaków autorstwa Ewy i Pawła Pawlaków, wydawnictwa Nasza Księgarnia. Książka to małe działo sztuki, jej główne ilustracje stanowią zdjęcia, robionych ręcznie kompozycji ze skrawków materiału. Wspaniała robota. Obok tych cudnych obrazków, znajdziemy krótkie historyjki o zwyczajach i upodobaniach ptaków, które zasiedlają okolice domu rodziny Pawlaków. Dowiemy się, że pióro z ogona to sterówka, a ze skrzydła lotka, że sójka to rozrabiaka i często wdaje się w bójki. Poznamy cudne raniuszki, które wyglądają jak małe bałwanki i odważne rudziki z bystrymi, zawadiackimi oczkami. Atlasik to na pewno dobry wstęp do nauki rozpoznawania polskich ptaków.  Jest to też pierwszy tom z serii małych atlasów, obok Małego Atlasu Motyli i Małego Atlasu Zwierzaków.

DOKARMIANIE PTAKÓW
Z wiedzą o ptakach, w małych paluszkach, ruszamy na poszukiwania do naszego parku. Na sroki, wróble czy wrony zawsze możemy liczyć, ale od czasu do czasu udaje nam się spotkać także dzięcioła albo sójkę. Naszymi ulubienicami są sikorki, ponieważ często podglądamy je będąc u babci Marysi, biesiadujące na starej studni. Spacerując po parku, znajdujemy tez kilka ciekawych konstrukcji karmników, sprawdzamy czy są w nich ziarenka, czytamy czym i jak dokarmiać ptaki. Cały czas mamy w planach zbudować wspólnie prosty karmnik, ale plany planami, a chwilowo kupujemy gotowe domki i wieszamy u babci na działce, co tez jest sporą frajdą. Czym karmić ptaki
Większość ptaków z naszego parku takich jak wróble, sikorki, dzięcioły, szczygły, dzwońcie, kawki najchętniej zje łuskane ziarna słonecznika.
Kos ucieszy się z jabłka nabitego na gałązkę.
Krukowate czyli gawrony, wrony ale także gołębie ze smakiem zjedzą kukurydzę albo kaszę.
Dla kaczek i łabędzi wysypcie na brzeg płatki zbożowe.
Pamiętajcie, że ptaków nie dokarmiamy chlebem. oto kilka karmników z naszego parku