Gdy Misiek przygotowywał się na spokojne Święta, z dala od miejskiego zgiełku, do drzwi zapukał niespodziewany gość. Była to mała i trochę hałaśliwa Żaba. Przejechała daleką drogę, aby spędzić Święta w Megabombkowym Hotelu Gwiazdkowym. Nastawiona na wyjątkowo szalone atrakcje nie posiadała się z radości. Jednak na miejscu okazało się, że pomyliła drogę i zamiast do hotelu dotarła do spokojnego domu Miśka. Załamana tym, że ominą ją wystrzałowe Święta rozpłakała się. Zaskoczony Misiek postanawia zorganizować bombowe święta dla swojego małego gościa. Jest choinka, światełka, renifery, ale przede wszystkim jest najlepsza zabawa.

Magabombkowy Hotel Gwiazdkowy jest super! To zabawna książka z przesłaniem, że Święta wcale nie muszę być idealne. Czasami coś może się nie udać. Jeśli spędzamy je w dobrym towarzystwie to zawsze będzie fajnie. Radość płynąca z niespodzianki często jest większa, niż nawet najlepiej zaplanowany dzień.

Z czytaniem tej książki mieliśmy poczekać do grudnia, jednak Janek natkną się na nią trochę wcześniej i tyle było z mojego planu. 🙂 Od kilku dni, to właśnie od niej zaczynamy nasze poranne czytanie. Bardzo nam się spodobała. Ładne kolorowe ilustracje, Janek rozbawiony, po prostu super.

WIEK:

Wydawnictwo Zielona Sowa poleca ją dla 4 latków, według mnie dla 2 latków już będzie ok.

U NAS JUŻ ZIMA 🙂

Grudzień coraz bliżej, w niektórych częściach Polski spadł już śnieg, ale u nas jeszcze trochę trzeba poczekać. Tak jak ostatnio zrobiliśmy sobie domowy plac budowy z piasku. Tak tym razem mamy zabawę w odśnieżanie. Trochę folii, kartka bristolu i kilogram mąki. Nic wielkiego, nie wzniosłam się na wyżyny kreatywności, jednak zabawa trwała cały wieczór. 🙂

Więcej świątecznych książek 🙂