Dziś zaglądamy do książki „Moje pierwsze eksperymenty” wydawnictwa Jedność. Jest to praca zbiorowa stworzona dla dzieci w wieku 0-6 lat. Skarbnica pomysłów dla małych odkrywców i ciekawych świata badaczy pomoże odpowiedzieć na wiele „dlaczego” naszych dzieci oraz podsunie nam mnóstwo pomysłów, aby zwykły spacer stał się świetną przygodą, na przykład układając leśne mandale z patyków i szyszek, ucząc się rozpoznawać rodzaje chmur albo badając, czy powietrze potrafi hamować. Autorzy zebrali masę pomysłów na zabawy i doświadczenia, które możemy wykonać z dziećmi z przedmiotów, które każdy z nas posiada w domu albo może znaleźć na spacerze. Znajdziemy proste instrukcje jak zrobić wulkan w piaskownicy albo własnoręczną lupę oraz odpowiedzi, czy rośliny mogą się pocić, czy dźwięk można zobaczyć i dlaczego mamy dwoje uszu.
Wszystkie zadania zostały podzielone na kategorie wiekowe: 0-2 dla małych odkrywców, 2-3 dla biegłych badaczy, 3-4 dla dociekliwych detektywów, 4-6 dla nieustraszonych tropicieli.
Każdy eksperyment posiada opisany przebieg, efekt oraz wiedzę jaką zdobędziemy. Mamy również informację odnośnie liczby badaczy potrzebnych do wykonania eksperymentu oraz czasu, jaki musimy przeznaczyć na dane zajęcie. Dodatkowo przed każdą grupą wiekową mamy notkę, co dziecko na tym etapie potrafi, co jest dla niego fascynujące i jakie działania możemy z nim podjąć.

To zdecydowanie książka, z którą w plecaku odkryjemy kawałek świata 😊.

 

EKSPERYMENT WULKAN

Zainspirowani książką, przeprowadziliśmy eksperyment z erupcją wulkanu.
Do wyższego naczynia wsypujemy do połowy sodę i powoli zalewamy octem. Ocet można zabarwić na dowolny kolor, np. barwnikami spożywczymi. U nas dobrze się sprawdził sok z buraków.
Po wlaniu octu dochodzi do reakcji chemicznej i tworzy się gaz – dwutlenek węgla, który rozszerza się i wypycha ocet na wierzch. Podobna zasada jak w prawdziwym wulkanie, gdzie gazy wewnątrz ziemi wypychają gorącą magmę na powierzchnię.
Jest to ciekawe doświadczenie, ponieważ dzieci same mogą je przeprowadzić, a nie tylko biernie obserwować. Poza tym potrzebujemy tylko dwa, trzy łatwo dostępne składniki – nawet w czasach kwarantanny.
Jeśli macie dostęp do piasku, polecamy zbudować taki wulkan i w nim zakopać naczynie, będzie jeszcze fajniej.

A kolejnym pomysłem z książki jest leśna mandala, którą planujemy ułożyć podczas najbliższej wizyty w lesie. Damy znać jak nam poszło.