„Niesamowita natura-zdumiewające przyjaźnie” to kolejna książka od wydawnictwa Tata Robi Książki. Tym razem dowiemy się, że razem żyje się łatwiej i raźniej. Zobaczymy jak wygląda przyjaźń w świecie przyrody. Niektóre zwierzęta pomagają sobie, współpracują i żyją w symbiozie. Przykładami takiej współpracy mogą być hipopotamy i ryby lub  błazenki i ukwiały. Podobnie jest w świecie roślin, trufle zawsze rosną w pobliżu dębów. Grzybnia i korzenie drzew łączą się i wysyłają sobie sygnały.

Znajdziemy tu wiele ciekawostek i przykładów współpracy, a do tego kolorowe i humorystyczne ilustracje przyciągną oko dziecka. To kolejna książka z serii „Niesamowita natura”, którą kupiłam jakiś czas temu i jest tak samo dobra jak „Mity i stereotypy”(tu znajdziecie więcej o poprzedniej NIESAMOWITA NATURA-MITY I STEREOTYPY )

Książka polecana jest raczej dla przedszkolaków i starszaków, jednak Janek również chętnie ją przegląda. Nie czytamy jej od deski do deski, wielu rzeczy Janek jeszcze z niej nie zrozumie, ale jest zainteresowany ilustracjami. A ja opowiadam mu wszystko swoimi słowami, tak żeby coś zostało w głowie. 😊

Inne książki z serii to: „Niesamowita natura-Mity i stereotypy” i „Niesamowita natura- Sztuka przetrwania”.

 

ZOO W BORYSEWIE

Kolejny raz wybraliśmy się do Borysewa, w ciągu ostatniego roku byliśmy tam już ze 4 razy. Janek bardzo lubi zoo, a to w Borysewie w szczególności, bo można oglądać tam karmienie lwów i tygrysów. Jest to prywatne zoo, które obecnie zajmuje 25h terenu i można zobaczyć tam między innymi: białe lwy i białe tygrysy bengalskie, serwale, zebry, wielbłądy, bydło afrykańskie, fokę i wiele innych gatunków zwierząt. To duży i bardzo ładnie utrzymany teren, zwierzęta są zadbane i można tam spędzić naprawdę fajnie czas.

Tak wspomniałam już wcześniej, główną atrakcją jest karmienie zwierząt. Warto przed wyjazdem, lub przy kasach sprawdzić, o której i godzinie karmione są zwierzęta. Są to pokazowe karmienia podczas, których opiekunowie opowiadają o zwierzętach. My najchętniej oglądamy karmienie tygrysów, lwów i foki. Ostatnio pierwszy raz udało nam się zobaczyć karmienie surykatek. Aby uniknąć tłumów polecam wybrać się w tygodniu, w weekendy zawsze jest sporo osób. Gdy byliśmy tam w październiku, w środku tygodnia było bardzo mało odwiedzających, podczas karmienia, które zazwyczaj przyciąga sporo osób oprócz nas były chyba jeszcze 4 inne osoby. Mogliśmy spokojnie porozmawiać z opiekunami i dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Tym razem byliśmy w weekend i było już więcej osób, ale nadal nie było tłumów. Jednak szczerze polecam odwiedziny w ciągu tygodnia.

Borysew położony jest pod Łodzią ok 170km od Warszawy, ale dobry dojazd autostradą sprawia, że dojeżdżamy tam w niecałe 2h, więc jest to dla nas super miejscem na jednodniowy wypad. Na terenie zoo znajduje się również bar, w którym można coś zjeść (my nie korzystaliśmy, dlatego nie wypowiem się o jakości). Jest też figlarnia, miejsce zabaw dla dzieci, więc jest co robić i można przyjemnie spędzić tam cały dzień.

Wrzucam kilka zdjęć, nie tylko z ostatniego wyjazdu, ale też z kilku wcześniejszych. Na jeden z nich wybraliśmy się większą peekabookową ekipą. Musimy to jeszcze powtórzyć! 😊