Kolejną częścią z serii „Pierwsza encyklopedia” są zwierzęta. Seria, o której wcześniej już pisałam od Grupy Wydawniczej Foksal bardzo nam się spodobała. W części o zwierzętach również znajdziemy mnóstwo ciekawych informacji i kolorowych ilustracji. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, między innymi: gdzie możemy spotkać różne gatunki zwierząt, jak żyją zwierzęta, co jedzą, gdzie śpią, w jaki sposób porozumiewają się, jak wygląda łańcuch pokarmowy. Pomimo tego, że jest w niej niewiele tekstu, głównie ilustracje z krótkimi opisami, przekazuje bardzo dużo informacji. Wszystko wytłumaczone jest za pomocą prostych i czytelnych obrazków. Jest to dużą zaletą książki, ponieważ nadaje się zarówno dla malucha, jak i  przedszkolaka. Malucha mogą zainteresować same zwierzęta, a bardziej dociekliwy przedszkolak znajdzie sporo informacji takich jak: przemiana gąsienicy w motyla, zwierzęce rekordy, gdzie znajduje się prawdziwa dżungla lub w jaki sposób ryby oddychają pod wodą. W książce przeczytamy również o odpowiedzialności i obowiązkach płynących z posiadania zwierzaka. Pokazane jest, w jaki sposób należy opiekować się zwierzętami domowymi i jakich obowiązków powinniśmy się spodziewać.

Jeśli szukasz informacji o książce „Pierwsza encyklopedia – ciało człowieka” kliknij TUTAJ

ZOO W PŁOCKU

To kolejne miejsce na naszej liście, które często odwiedzamy. Do zoo w Płocku dojeżdżamy z Warszawy mniej więcej w półtorej godziny. Dlatego jest to jedna z naszych stałych pozycji na jednodniową wycieczkę. Zoo nie jest duże, ale warto się tam wybrać bo raczej nie spotkamy tam tłumów i będziemy mogli spokojnie sobie pospacerować. My w miarę możliwości planujemy tego typu wycieczki w środku tygodnia.

Tym razem pogoda niestety nam nie dopisała, jednak nie przestraszyliśmy się deszczu i trochę pospacerowaliśmy. Na terenie ogrodu rośnie dużo starych drzew, dlatego można sobie chodzić i nie zmoknąć gdy pada letnia mżawka.

Janek uwielbia zoo, dlatego gdy się gdziekolwiek wybieramy zawsze sprawdzam czy mamy jakieś w okolicy. To w Płocku znamy bardzo dobrze, byliśmy w nim już kilkakrotnie i zawsze jesteśmy zadowoleni. Mimo iż nie jest duże (około 17ha) to jest bardzo przyjemne. Teren zadbany i stale jest modernizowany. Znajdziemy w nim słonie, lwy, tygrysy, zebry, małpy i wiele innych gatunków zwierząt. My zawsze zaglądamy do akwarium. Bardziej nam się podoba niż to w warszawskim zoo. Janek najpierw biegnie do zbiornika z rybami, które można dotykać. 😊 Chętnie odwiedzamy też owce, które można głaskać w mini zoo. Oprócz tego dzieci mogą pobawić się również na niewielkim placu zabaw i skorzystać z parku linowego.

Więcej informacji znajdziecie bezpośrednio na stronie zoo.

http://www.zoo.plock.pl/