Krótka opowieść o choince, która z małego nasionka wyrosła w środku lasu. Inne drzewa były proste i wysokie, a ona niska i trochę krzywa. Gdy nadeszła zima, do lasu przyszli ludzie i zaczęli wycinać pobliskie drzewka, aby zabrać je do domu. Ona została sama przerażona tym, co się obok niej wydarzyło. Czuła się brzydka, niechciana i samotna. Wołała, ale nikt jej nie usłyszał. Aż pewnego ranka przyszły do niej zwierzęta, przyniosły piórka, listki i orzechy. Pięknie ją udekorowały i choinka wreszcie poczuła się ładna, potrzebna i w końcu miała przyjaciół. Zwierzęta spędziły przy niej wieczór wigilijny i zostały z nią już na zawsze. Mijały kolejne pory roku, a ona rosła sobie ładna i duża. Już nie była sama, poczuła że jest w domu i jest kochana.

Książka wydana przez wydawnictwo Dwukropek. Na pierwszy rzut oka tekst może wydawać się ciepły, ale bardzo prosty. Ja miałam wątpliwości po pierwszym czytaniu. Jednak po chwili zastanowienia zdałam sobie sprawę, że książka porusza ważne tematy i jest dobrą bazą do rozmowy. Mówi o akceptacji samego siebie, porównywaniu się do innych, potrzebie bycia kochanym i potrzebie posiadania bliskich. Oprócz tego w książce znajdziemy też kwestię ingerencji człowieka w środowisko. Choinka jest przerażona tym, że ludzie przychodzą do lasu i tak po prostu wycinają piękne drzewka rosnące tuż obok.

Opisując tę książkę ciężko nie wspomnieć o pięknych ilustracjach. Są niesamowite i trudno od nich oderwać wzrok. Im dłużej się na nie patrzy, tym wydają się ciekawsze. Jest w nich coś takiego przyciągającego. 🙂

WIEK: Wydawnictwo 3+, według mnie 2+

OZDOBY CHOINKOWE

W listopadzie zamówiłam od zaprzyjaźnionej Skierki (Gosia wycina świetne rzeczy w sklejce) ozdoby choinkowe. Poprosiłam o przygotowanie dużych kształtów, aby Janek mógł bez problemu je malować. Zaplanowałam, że w grudniu stopniowo będziemy przygotowywać ozdoby choinkowe. Za nami pierwsze podejście, zastanawiałam się czy zwykłe farby dadzą radę. Jednak wyszło całkiem nieźle. Janek nie ma jeszcze tyle cierpliwości, żeby pomalować wszystkie w jeden wieczór. Póki co tylko zabawa w plac budowy może go zając na tak długo. Dlatego pomalowaliśmy tylko kilka, a za parę dni znowu do nich usiądziemy. 🙂

Więcej świątecznych książek 🙂